
Bałtyckie perły w listopadowym „Vogue Polska”
Sesja „Bałtyckie perły” w listopadowym numerze „Vogue Polska” pokazuje, że naturalny bursztyn bałtycki, z jego światłem, nieregularnością i bogactwem barw, pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych luksusów stworzonych przez naturę.
Na okładce Sara Grace Wallerstedt pozuje na polskim wybrzeżu przed obiektywem Arianny Lago. Wokół niej rozciąga się krajobraz Bałtyku, a bursztyn bałtycki pojawia się nie jako rekwizyt, lecz jako główny bohater opowieści. Towarzyszący sesji materiał „Bałtyckie perły” przybliża historię bursztynu, jego pochodzenie oraz pracę osób związanych z jego pozyskiwaniem i obróbką.

Natura jako projektant
Jest coś niezwykłego w sposobie, w jaki bursztyn funkcjonuje w tej sesji. Nie próbuje konkurować z modą. Nie potrzebuje ekstrawagancji ani efektownych gestów. Przyciąga uwagę tym, czym jest. Każdy okaz jest inny. Jedne bursztyny są niemal przejrzyste, inne mleczne. Jedne mają kolor jasnego miodu, inne wpadają w odcienie koniaku lub ciemnej wiśni. Niektóre zachwycają klarownością, inne bogactwem struktur ukrytych pod powierzchnią. Nie istnieją dwa identyczne bursztyny. W epoce perfekcyjnie powtarzalnych produktów właśnie ta niepowtarzalność staje się ich największym luksusem.
Wszystko zaczęło się od paciorka
Na Pomorzu bursztyn nie jest wyłącznie materiałem. Jest częścią historii regionu. Od tysiącleci mieszkańcy południowych wybrzeży Bałtyku zbierali bursztyn wyrzucany przez morze, obrabiali go i wykorzystywali jako ozdobę oraz amulet. Do najstarszych wyrobów bursztynowych należały paciorki, zawieszki i inne proste formy biżuterii. To właśnie z takich niewielkich przedmiotów wyrasta późniejsza historia bursztyniarstwa. Z czasem bursztyn bałtycki trafił na dalekosiężne szlaki handlowe. Być może dlatego sesja „Bałtyckie perły” robi tak duże wrażenie. W świecie wielkich marek modowych przypomina o czymś bardzo prostym: zanim bursztyn stał się dziełem sztuki, luksusowym przedmiotem czy elementem współczesnego designu, zachwycał samym sobą. Kolorem. Światłem. Niepowtarzalnością.
Między Valentino a Bałtykiem
W sesji wykorzystano projekty marek Valentino, Hermès, Chanel, Loro Piana, Niccolò Pasqualetti, Lemaire i Chloé. Stylizacje uzupełniają bursztynowe kolczyki marki ROSA oraz naturalne okazy bursztynu pochodzące ze zbiorów Michała Labudy. Najciekawsze jest to, że bursztyn nie ginie wśród wielkich nazwisk świata mody. Surowe bryłki, organiczne formy i bogactwo naturalnych odcieni tworzą kontrast wobec perfekcyjnie skrojonych płaszczy i luksusowych tkanin. Sesja pokazuje, że współczesna moda coraz częściej szuka inspiracji nie w nadmiarze, lecz w autentyczności. A trudno o materiał bardziej autentyczny niż bursztyn.
Ku bursztynowemu rzemiosłu
Nie jest też przypadkiem, że bursztyn ponownie przyciąga uwagę świata mody. Projekty Zofii Chylak oraz ostatnie kolekcje akcesoriów Ani Kuczyńskiej pokazują, że współczesna moda coraz chętniej zwraca się ku rzemiosłu, historii i materiałom o silnej tożsamości. Sesja „Bałtyckie perły” doskonale wpisuje się w ten kierunek. Bursztyn bałtycki występuje tu nie tylko jako ozdoba, lecz jako bohater opowieści o ponadczasowym pięknie, którego nie sposób skopiować ani zastąpić.
Lekcja patrzenia
Materiał przygotowany przez „Vogue Polska” można odczytać jako coś więcej niż sesję modową. To opowieść o wartości naturalnego piękna. Bursztyn potrzebuje nowych interpretacji, ale w pogoni za designem nie warto zatracić tego, co stanowi o jego sile: światła, niepowtarzalnej kolorystyki i naturalnej nieregularności. Bo największym atutem bursztynu nadal pozostaje to, że jest dziełem natury. Dlatego bursztynowa okładka listopadowego wydania „Vogue Polska” zostaje w pamięci na długo. Pokazuje bowiem, że w świecie pełnym rzeczy zaprojektowanych nadal potrafi zachwycać coś, czego zaprojektować się nie da – naturalny bursztyn.
Sesja „Bałtyckie perły”, „Vogue Polska”, listopad 2026
Fotografie: Arianna Lago
Modelka: Sara Grace Wallerstedt
Tekst: Kamila Wagner
Stylizacje: Valentino, Hermès, Chanel, Loro Piana, Niccolò Pasqualetti, Lemaire, Chloé
Biżuteria: ROSA
Bursztyny wykorzystane w sesji: zbiory Michała Labudy
Fot. Vogue Polska

Bałtyckie perły w listopadowym „Vogue Polska”

Bursztyny z Bałtyku do Polesine. Historia, która ponownie łączy Gdańsk i Rovigo
